„Za to co zrobisz dla dziecka w jego dzieciństwie,
odwdzięczy ci się nie tylko ono, ale i społeczeństwo”.
Karl Mensinger
Dojście do dwujęzyczności dziecka wcale nie jest łatwe, dlatego wielu rodziców, mimo ogromnych wyrzutów sumienia – kapituluje.
Władanie dwoma czy więcej językami, w tutejszych warunkach, postrzegane jest przez ludzi jako wielkie dobrodziejstwo i ogromny skarb. To wartość pomocna w zmierzaniu się z wyzwaniami dorosłego życia, otwierająca niejedne drzwi, a czasem ułatwiająca karierę życiową. Wystarczy zapytać o to polskojęzycznych lekarzy, pielęgniarki, innych pracowników szpitali, prawników, pracowników banków, handlowców, biznesmenów, agentów nieruchomości, ubezpieczeniowych, fryzjerów, kosmetyczek itd.
Dwujęzyczność (z łac. bilinguis) – oznacza sprawny w obu językach.
Dzisiaj coraz częściej mówi się, że idealna dwujęzyczność nie istnieje i, prawie zawsze, na jakimś etapie nauki dziecka lub młodzieży, któryś z języków dominuje. Ale, przy dużej motywacji zazwyczaj w okresie dorosłym, można te braki wyrównać. Uniwersytety w Polsce i prowadzone przez nie kursy, dają wiele możliwości – tylko chcieć!
Rodzice, dziadkowie muszą zdawać sobie sprawę z faktu, że podstawy języka macierzystego można przekazać dzieciom w sposób naturalny, bezstresowy i bez kosztów finansowych pod warunkiem przestrzegania kilku zasad:
Zasada 1.
Rozmowy z dzieckiem od chwili urodzenia mają być prowadzone w języku macierzystym.
Dziecko pozna wtedy dźwięki mowy, melodię języka, słowa, wyrażenia i zdania, które przy jego „cudownej” wręcz percepcji, będzie kodowało, a komunikacyjnie uruchomi w odpowiednim czasie -zazwyczaj około drugiego roku życia.
Zasada 2.
Przynajmniej do 4 roku życia nie powinno się dziecku mieszać języków! Wprowadzać język kraju zamieszkania (mimochodem) w formie osłuchania się, w postaci bajek lub kilkugodzinnych zajęć w przedszkolu angielskim, ale przy permanentnym używaniu języka w domu i czytaniu dziecku polskich książek. Połączenie tych dwóch zasad to opoka, na której będzie tworzona nadbudowa w postaci języka angielskiego.
Język polski jest językiem bardzo bogatym, ale trudnym, dlatego bez edukacji w polskiej szkole zostanie wyparty przez angielski i dziecko straci szansę na dwujęzyczność.
Zasada 3.
Powinniśmy zapisać dziecko do polskiej szkoły, która oferuje nauczanie języka polskiego od 3 – 4 latków w przemyślanym programie, z odpowiednimi podręcznikami i pomocami do nauki. W 6 roku życia (po przejściu przygotowania w grupach przedszkolnych i tzw. kl. O dziecko zostanie zakwalifikowane na określony poziom nauki.
Jeżeli posiada słabe kompetencje językowe w zakresie rozumienia i komunikacji, zostanie skierowane na poziom A, jeżeli opanowało słownictwo i otwarło się na komunikację – na poziom B. Każdy z tych poziomów opiera się o inny program, inne podręczniki i inne wymagania. W związku z tym będą też różne osiągnięcia dziecka – bardziej widoczne na poziomie wyższym, ale wymagające większego nakładu pracy dziecka i dobrej współpracy nauczyciela z rodzicami.
Młodzi rodzice często obawiają się, że, jeśli nie będą wprowadzać wczesnej nauki języka kraju zamieszkania, dzieci będą miały problemy w szkole.
Owszem, w początkowych dwóch latach nauki w szkole, dzieci dwujęzyczne dają się wyprzedzić jednojęzycznym, ale ta różnica szybko się zaciera, a z czasem zupełnie odwraca na korzyść dzieci dwujęzycznych.
Co daje dziecku dwujęzyczność?
Naukowcy przedstawiają twarde dowody, że wielojęzyczność popłaca. Dzieci ćwiczą pamięć, myślenie, koncentrację, lepszą zdolność przetwarzania informacji, są lepiej zorganizowane i odporniejsze na trudne sytuacje życiowe. Nauczyciele szkół zauważyli, że znacznie łatwiej nasze dzieci uczą się języków obcych, przechodząc szybko na wyższy poziom nauki. Co ważne w dwujęzyczności to fakt, że młodzież jest pewniejsza siebie, bo umie się znaleźć w obu rzeczywistościach językowych i kulturowych, nie mówiąc już o korzyściach praktycznych w ich dorosłym życiu.
A od strony sentymentalnej, ale nie pozbawionej racjonalności, trzeba stwierdzić, że każdy człowiek powinien czuć swoje korzenie, mieć do nich szacunek, znać historię, kulturę i religię kraju, z którego pochodzi – bo jest to wartość sama w sobie.
Ale nie we wszystkich rodzinach ta „słowiańska dusza gra”. Czy jest to krótkowzroczność, wygoda, czy niedbalstwo – niech sobie na to odpowie każda rodzina i każdy w swoim sumieniu. Pytanie – dlaczego ? – zadają sobie nauczyciele, którzy uczą w polskich szkołach nie dla korzyści finansowych, ale z poczucia obowiązku i swego posłannictwa.
Czy współczesny świat jest przyjazny dziecku?
Niby daje dziecku wiele możliwości na beztroskie spędzanie wolnego czasu, ale często stawia dziecko w sytuacjach, w których czuje się bezbronne wobec całej nachalnej machiny cywilizacyjnej. Wychowanie dziecka w dzisiejszych czasach jest bardzo trudne. Wymaga od rodziców i wychowawców o wiele więcej uwagi, zdrowej dyscypliny i o wiele więcej konsekwencji niż ćwierć wieku temu. Poza tym nadal lansowane partnerskie trendy wychowawcze nie uczą rodziców stawiania dzieciom wyraźnych granic, nie uczą obowiązkowości, odpowiedzialności i właściwego organizowania wolnego czasu, a wszelkie dobra konsumpcyjne, gadżety i wszechobecne reklamy odrywają od rzeczywistości nie tylko dzieci, ale i ich rodziców.
Mamy więc wszelkie dobra, wysoki poziom życia, daleko posuniętą wolność i swobodę wyboru, ale zatracamy w wychowaniu dziecka zdrowy rozsądek, tak ważny w pracy nad przyszłością dziecka.
Na jaką pomoc w wychowaniu mogą liczyć rodzice polonijnego dziecka?
Na pewno mogą liczyć na polską szkołę!
Polska szkoła w cudowny sposób podaje rodzicom receptę na właściwe organizowanie wolnego czasu dziecka z ogromnym dla niego pożytkiem. Dzieci uczęszczające do polskiej szkoły mają mniej czasu na telewizję, gry komputerowe, rozmowy telefoniczne, spotkania na czatach. Mają narzuconą dyscyplinę (oczywiście w porozumieniu z rodzicami), stały harmonogram pracy i organizację tej pracy, bardzo często według zaleceń wcześniejszych pokoleń – „najpierw obowiązek – później przyjemność”.
Rodzice bardzo często nie zdają sobie sprawy z faktu, że polska szkoła to nie tylko umiejętności językowe i wiedza. Polska szkoła to także wychowanie, to przekazywanie wartości moralnych, które mogą być drogowskazem dla dziecka na całe życie. To także pomoc dla rodziców w trudnym procesie wychowania, szczególnie nastolatków.
Jeśli rodzic śledzi treści podręczników, odrabiając z dzieckiem lekcje, z łatwością dostrzeże, że każda treść czytanek uwrażliwia dziecko na dobro, piękno, sprawiedliwość, odpowiedzialność, miłość i przyjaźń – wartości, które znajdzie w świecie realnym, a nie wirtualnym!. Polska szkoła to jeden z ważnych elementów wszechstronnego wykształcenia,
a dobrze wychowane i wyedukowane dziecko w tym kraju to ogromny kapitał. Dajmy więc szansę naszym dzieciom, by dojrzewały do otwartości na obie kultury i zaakceptowały siebie jako wartościowe jednostki odnoszące sukces.
Drodzy Rodzice!
Podsumowując:
1. Uczcie dzieci języka polskiego jak miłości i zasad moralnych od pierwszych chwil życia.
2. Nie szczędźcie pieniędzy na wszechstronną edukacje dzieci. To ich wiedza, dwujęzyczność i wasza satysfakcja z dobrze spełnionej misji rodzica.
3. Traktujcie naukę języka polskiego, historii, kultury i tradycji polskiej jako przekazanie naszego dziedzictwa narodowego.
4. Nigdy nie mówcie i nie akceptujcie stwierdzeń innych, że polska szkoła to skrócony odpoczynek dziecka. Polska szkoła to właściwie spędzony czas, dwujęzyczność dziecka i tożsamość swoich korzeni.
5. Polska szkoła to także spotkanie z rówieśnikami, to miłe koleżeństwo, wymiana doświadczeń, czasem wspólne cele np. wybór kierunku studiów, działalność w polskich klubach uczelnianych i przyjaźń na długie lata.
6. Nigdy nie przerywajcie nauki dziecka, aby w przyszłości nie miało do was pretensji. Niech dziecko uczy się w niej aż do matury, w ostateczności do ukończenia klasy 8 w myśl wiersza – przesłania Douglasa Matlocha (Podręcznik kl. VI)
” Jeśli nie możesz byś drogą
Bądź małą ścieżyną …
Jeśli nie słońcem
Bądź chociaż gwiazdeczką …
Bądź najlepszym
Czym potrafisz być”.
Małgorzata Pawlusiewicz
Autorka podręczników dla dzieci polonijnych


